prowadzi Wojciech Jóźwiak • od 2004
 

Znaki Zodiaku: pytania i ćwiczenia .502

  • <<
  • <
  • ...
  • 1
  • 2
  •  
  • >
  • >>

Wojciech Jóźwiak   2024-09-07 18:10:47   502.19085  
Miejsce na dyskusję, pytania i ćwiczenia do wykładu o znakach zodiaku
W tym wątku forum dyskutujemy nt. wykładu o znakach zodiaku, zadajemy pytania. Wkrótce tutaj zamieszczę też ćwiczenia i pytania pomocnicze.
Wojciech Jóźwiak   2024-09-08 09:24:32   502.19101  
Specjalna strona Kursu Od Podstaw, ciąg dalszy
Link do strony "Kurs od podstaw 24/25" (to jest ta "specjalna strona") jest w menu po lewej.
(Sorry za omyłkowe kliknięcie przy poprzednim wpisie, które rozesłało niedokończona notkę.)
Co jest na tamtej "specjalnej" (raczej tytułowej) stronie:
1) Lista uczestniczek/ków. Teraz jest tam 31 osób w tym ja, WJ, i wirtualny uczestnik do testów "Lisiako".
Uwaga: sprawdź, czy widzisz tę stronę i siebie na tej liście.
2) Tematy dotychczasowe: na razie jest jeden, pierwszy, czyli o znakach zodiaku. Tematów będzie przybywać na tej liście w miarę naszego ich przerabiania.
Przy każdym temacie jest:
– link do nagrania
– link do artykułu-transkryptu
– link do wątku forum dla tego tematu.
Być może dojdą dalsze podobne punkty.
3) Webinaria oczekiwane (ogłoszenia): teraz są dwa ogłoszenia do przewidzianych (i już zarejestrowanych w ClickMeeting) webinariów, 18 września i 2 października.
Nasze webinaria będą z dostępem na hasło.
To na razie tyle, za chwilę c.d.n.
Wojciech Jóźwiak   2024-09-08 09:44:35   502.19102  
Szczegóły techniczne
W prawym górnym rogu strony masz mini-okienko z tytułem "Bieżące". To jest Traffic czyli podgląd bieżącego ruchu na stronach AA.
W telefonie trzeba go włączyć klikając na znaczek "<<" w prawym górnym rogu.
Czy go widzisz? Jeśli nie, alarmuj.
Notki "nasze" tzn. z naszego Kursu, są na ciemnoczerwono i oznakowane kółkiem z kółkiem w środku. Od razu je widzisz, lub powinnaś/nieneś.
Ważne wiadomości będę zamieszczać tak jak tę teraz: Nie tylko na stronie, ale również jako email.
Na te kursowe maile wolałbym, by odpowiadać na forum (na stronie AA), nie przez email, ponieważ zwrotny email dojdzie tylko do mnie, a odpowiedź na forum do wszystkich.
W ogóle, to radzę pobawić się stronami AA: zobacz, co na nich jest, do czego Ci się przyda, co przy pomocy istniejących tu funkcjonalności możesz zrobić.
Jeśli coś nie działa, lub działa "nie tak", lub oczekujesz czegoś innego – alarmuj.
W ogóle zalecam: pytaj! Zadawaj pytania! Zarówno o to, jak coś działa, jak i o merita, czyli sprawy astrologiczne.
(Ja sam nie przewidzę wszystkich Twoich chęci poznania ani wątpliwości. :)
Ważne! Adresy stron AstroAkademii powinny zaczynać się od: https://24.astroakademia.pl/
i mieć pionowy szlaczek z szarych kółek pomiędzy menu a planszą treści.
Jeśli nie mają na początku "24." i nie ma szlaczka, to natychmiast użyj linku "Nowa wersja AA (24)" – ten link będzie w menu na górze.
Dlaczego tak jest? – Bo chwilowo są w sieci trzy wersje serwisu AstroAkademii, ale inne niż "24." będą wkrótce usunięte.
CDN.
Wojciech Jóźwiak   2024-09-08 10:10:38   502.19103  
Znak Zodiaku mojego Słońca – ćwiczenie

W swoim urodzeniowym kosmogramie znajdź Słońce i zobacz, w którym znaku Zodiaku ono się znajduje. Który to znak?

Czego nowego dowiedziałaś/eś się o tym znaku z wykładu „Znaki zodiaku”?

Czy masz jakieś szczególne obserwacje samej/samego siebie, które mogą być ważne (znaczące, cenne) dla rozumienia tego znaku zodiaku?

Czy znajdujesz w sobie (u siebie) cechy, które nie zgadzają się z tym, co pisze/mówi się o tym znaku?


Odpowiedz na forum (nie emailem!) w osobnej notce. Czyli użyj przycisku „Pisz nową notkę”.

Co czytamy dodatkowo:
charakterystyki znaków Zodiaku z cyklu „Astrologia samozpoznania”:
Koziorożec Wodnik Ryby Baran Byk Bliźnięta Rak Lew Panna Waga Skorpion Strzelec oraz: Zodiak Księżyca czyli Księżyc w znakach.
Z cyklu „Panorama astrologii”: Znaki a planety.

  • Wojciech Jóźwiak #31651 : Uwaga: czytanie (i rozumienie) polecanych tekstów jest częścią naszego Kursu. Tak samo, jak webinaria-wykłady.
Vanka   2024-09-10 10:11:42   502.19115  
Słońce w znaku Ryb

Słońce mam z znaku Ryb, a także Marsa i Saturna.

Moje skojarzenia z tym znakiem, to: 

Duchowość, tolerancja, idealizm, marzycielstwo, kreatywność, potrzeba sprawiedliwości, poczucie misji, szukanie sensu, stawianie prawdy na pierwszym miejscu, nadmierna empatia, indywidualizacja, chaotyczność, intuicja, depresyjność. Z wykładu rezonuje ze mną skojarzenie z poświęceniem. Jeśli któraś cecha Waszym zdaniem ewidentnie nie jest Rybia, to dajcie proszę znać ;).

Rozwijając powyższe, mam nadzieję że nie za dużo, po kolei:

Idealizm, poczucie misji

  • Od zawsze towarzyszyło mi poczucie misji — pragnienie pokazywania innym, że istnieje coś więcej niż tylko świat materialny. Chciałabym uporządkować tę wyższą rzeczywistość w taki sposób, by pomóc innym poszerzyć perspektywę i tym samym zmieniać świat na lepsze. (Wiem, że może to brzmieć górnolotnie, ale naprawdę od dziecka dużo o tym myślę).

Potrzeba sprawiedliwości, indywidualizacja, tolerancja

  • Bardzo bolało mnie, że inni często nie mają tak szerokiej perspektywy i nie dostrzegają, że mimo różnic wszyscy ludzie głęboko w środku są tacy sami. Na przykład już w dzieciństwie, gdy ktoś w grupie był prześladowany, naturalnie stawałam się jego obrońcą i zaczynałam się z nim przyjaźnić. W efekcie często razem stawaliśmy się outsiderami (może to wpływ Saturna w Rybach?).

  • W dorosłym życiu zrobiłam test Gallupa, ceniony w środowiskach biznesowych, i wśród moich pięciu najważniejszych talentów znalazły się empatia i indywidualizacja

Poświęcenie

  • Od wczesnego dzieciństwa towarzyszyło mi poczucie, że muszę się poświęcić i porzucić część siebie, aby pragmatycznie pracować nie tylko dla własnego dobra, ale także na rzecz innych. (To skojarzenie poświęcenia w kontekście Marsa w Rybach okazało się dla mnie odkrywcze).

Marzycielstwo, kreatywność

  • Do pracy i nauki zawsze motywowały mnie marzenia o wolności. Moja definicja wolności to możliwość oderwania się od rzeczywistości, bujania w obłokach i poświęcania czasu muzyce oraz sztuce.

Szukanie sensu, duchowość, depresyjność

  • Po studiach, kiedy udało mi się odnieść sukces w systemie i zdobyć tzw. dobrą pracę, szybko okazało się, że pieniądze to nie wszystko. Bardzo pragnęłam, aby to, co robię, miało głębszy sens. Jednak w mojej pracy związanej ze sztuczną inteligencją najczęściej sprowadzało się to do redukcji kosztów (a więc i miejsc pracy), co jest mało satysfakcjonujące. Szukałam różnych rzeczy, których mogłabym się uchwycić – na przykład cieszyłam się, gdy ktoś mi podziękował, choć takie sytuacje zdarzały się rzadko. Po kilku zmianach pracy i kilku latach zaczęłam chorować z powodu braku poczucia sensu. (Punkt kulminacyjny mojego kryzysu zbiegł się z tranzytem Saturna przechodzącym przez urodzeniowe Słońce z Marsem, jak również Plutonem zbliżającym się do MC).

Stawienie prawdy na pierwszym miejscu

  • Niezależnie od środowiska, w którym się znajduję, trudno mi kłamać, nawet w celach poprawnościowych. Nie chcę też dogadać się z każdym – jeśli czuję, że mamy różne wartości, to za dużo energii kosztuje mnie próba znalezienia wspólnego języka. Rozmowy typu small talk mnie nie interesują, bo uważam je za pozbawione głębi i często nieautentyczne z definicji. Z tego powodu bywam trochę nieporadna towarzysko i wolę z daleka obserwować innych.

Nadmierna empatia, chaotyczność, rozproszenie

  • Kiedy ktoś prosi mnie o pomoc lub radę, czasem angażuję się emocjonalnie zbyt mocno, nieadekwatnie do sytuacji. Myślę o tej sprawie jeszcze długo po rozmowie i daję z siebie za dużo. 

  • Ogólnie jestem nadwrażliwa i często trwonię swoją energię na prawo i lewo.

Intuicja

  • Myślę intuicyjnie, nawet nie wiem czy myślę. Wszystko, co dobre w moim życiu przytrafiło mi się wtedy, gdy nie analizowałam za dużo. Uwielbiam tę cechę, ale bywa, że mi przeszkadza – na przykład, gdy trzeba uzasadnić jakąś decyzję. W trakcie tworzenia takiego uzasadnienia potrafię się zagubić. 

Oczywiście znajduję u siebie cechy, które nie pasują do znaku Ryb, co nie nie zmienia faktu, że bardzo go lubię. Nawet wady tego znaku nie wydają mi się takie złe, jak wady innych znaków. Gdyby ludzie wokół i okoliczności zewnętrzne na to pozwalały, to chciałabym być  jeszcze bardziej rybia. Raczej mi to nie grozi, bo reszta horoskopu (np. Księżyc w Pannie) trzyma mnie w ryzach.

  • Wojciech Jóźwiak #31701 : Brawo, Vanka! Miło czytać kogoś, kto ma tak wysoką świadomość swoich Ryb. :)
Wojciech Jóźwiak   2024-09-10 20:13:16   502.19117  
Do czytania o żywiołach
Polecam rozdział z "Astrologii samopoznania": "Żywioły.
Czytamy koniecznie. Krótkie, ale warto mieć w głowie.
[Edit. Nie takie krótkie, ale...]
Wojciech Jóźwiak   2024-09-10 20:58:17   502.19118  
Jak się uczymy. Metoda notowania luk w rozumieniu

Bardzo polecam metodę notowania luk w rozumieniu. W skrócie: notowania luk. Żeby coś zrozumieć, trzeba/warto uświadomić sobie, czego nie rozumiesz.

Luki w rozumieniu są (co najmniej) dwóch rodzajów: ukryte i jawne. Te ukryte nie przeszkadzają w percepcji. Czytasz lub słuchasz i łykasz to (jak pelikan). Chociaż nie rozumiesz. I może kiedyś złapiesz się na tym, że jednak nie rozumiesz. Te jawne przeszkadzają jawnie. Czytasz/słuchasz i nie wiesz o czym mowa. Albo w pewnym momencie tracisz rozeznanie. Moment utracenia rozeznania był właśnie wtedy, kiedy pojawiła się luka jawna.

Nasz kurs i inne zajęcia w AstroAkademii mają tę zaletę, że możesz powtórzyć, nie tylko czytanie tekstu pisanego, ale również słuchanie tekstu nagranego. Jedno i drugie pozwala wyłapać luki jawne. (Luki ukryte wymagają większego zawzięcia się na nie, ale też są w końcu do wykrycia.)

Metoda notowania luk polega na tym, że czytasz tekst lub słuchasz nagranie i nieustannie zadajesz sobie pytania: Czy wszystko rozumiem? A może czegoś nie rozumiem? Czego nie rozumiem? (Właściwie, to jest jedno pytanie.)

Kiedy upewnisz się, że jednak pewnego miejsca tekstu (pisanego, mówionego) nie rozumiesz, to notujesz to i pytasz o to. Zadajesz pytanie. Gdzie, komu? -- Tu na naszym forum. Swoim pytaniem inicjujesz dyskusję.

Możliwe, że przed zapytaniem czujesz wstyd. Wstydzisz się, że czegoś nie wiesz. (Za tym zapewne idą dalsze negatywne emocje.) Zalecam to sobie odpuścić i pytać. Miedzy innymi po to mamy tu nicki zamiast prawdziwych imion i piszemy, a nie mówimy głosem na wizji, żebyśmy nie musieli pokazywać rumieńców ani drżącego głosu. Przesadzam? (Z tym wstydem?) -- Nie, nie przesadzam. Tego, ze czegoś nie wiemy, wstydzimy się potwornie. Taka jest społeczna norma. I ten wstyd nas gasi. Powoduje, że nie bierzemy udziału w dyskusjach. Również tych na piśmie w internecie i anonimowych/pseudonimowych. Uciekamy w milczenie. Odsuwamy wstyd przez wykręty: a, co tam, na razie nie wiem, ale pewnie później to do mnie dotrze. Lub: aha, tu czegoś nie bardzo chwytam, ale ogólnie OK, dotarło do mnie. Też ktoś powie lub już sobie powiedział/a: mam tyle spraw na głowie, kurs astrologii biorę na luzie. Odpowiem na to tak: astrologia nie jest łatwa. Jest trudna. Może nie aż tak trudna jak teoria kwantów lub księgowość spółki akcyjnej, ale na pewno nie jest baśnią, która sama wpada do głowy.

Dlatego stanowczo zalecam to ćwiczenie przy każdym kolejnym webinarium:
Słuchasz/czytasz skupiając się na szukaniu tego, czego nie rozumiesz lub tego, co przeszkadza ci zrozumieć.
Kiedy znajdziesz, pytasz. Tu, na naszym forum.

Jeszcze dodam: mój stosunek do zadawania pytań, przez Was/Ciebie, jest wybitnie pozytywny. Oczekuję Twoich/Waszych pytań. Lubię odpowiadać na pytania i dyskutować. Pytania pomagają mi lepiej zrozumieć tematy, które omawiam, i obserwować je z waszego/twojego punktu widzenia. Pomagają mi lepiej projektować następne zajęcia.

Jakie masz pytania?

  • Vanka #31828 : Dziękuję za tę zachętę do zadawania pytań :D. Mnie bardzo interesuje znajdowanie remediów na problemy w pozornie "beznadziejnych" horoskopach i odwrotnie: jak to się dzieje, że u osób z pozornie idealnym horoskopem , ciągle widoczna jest jakaś niemoc, kompleks, czyli szukanie punktów zapalnych. Bardzo bym chciała w ramach tego kursu zobaczyć i zrozumieć takie przykłady.Co do ostatniego tematu Słońca w znakach, to czy mógłby się Pan podzielić przykładami, kiedy ludzie nie utożsamiają się ze Słonecznym znakiem ani trochę? Bardzo mnie interesuje ten temat i chętnie poznam więcej perspektyw. 
  • Wojciech Jóźwiak #31830 : Vanko, zacznę od siebie jako przykładu. Kiedy miałem 20+ lat i nic nie wiedziałem o znakach zodiaku, bo mnie to nie interesowało, kiedyś natrafiłem na broszurę z charakterystykami znaków. (Później okazało mi się, że to była znana książeczka Leszka Szumana.) Wiedziałem wtedy, że mam Słonce w Baranie, przestudiowałem wszystkie charakterystyki i uznałem, że według tych opisów to ja jestem Bliźnięta. Dzisiaj bym powiedział: mam przeważające cechy Bliźniąt. Do dzisiaj tak uważam, tylko już wiem, dlaczego tak jest: że nie Baran, tylko Bliźnięta. (Oczywiście, pewne cechy Barana, lub raczej uogólnionego Ognia, mam; mam też cechy Panny (bo Księżyc w Pannie) i nieznośny idealizm Ryb.)
  • Szarlotka #31881 : Dzień dobry :) We wpisie dotyczącym Wodnika napisał Pan ,,Wodniki bywają opętane przez Urana. Co to znaczy w szczegółach, opowiem później przy okazji Urana (jeśli będę pamiętać)". Czy ta myśl została rozwinięta w innym wpisie? Jeśli tak, poprosiłabym o wskazanie w którym :)
  • Wojciech Jóźwiak #31882 : Szarlotko, to ja poproszę o wskazanie miejsca gdzie napisałem tamto o opętaniu. ;)
  • Szarlotka #31883 : Już precyzuję -we wskazanej powyżej w lekturach  charakterystyce Wodnika z cyklu „Astrologia samozpoznania”: 16. Wodnik, akapit Wodnik i Uran :)
  • Wojciech Jóźwiak #31885 : @Szarlotka: Pewnie gdzieś rozwinąłem temat opętania przez Urana, ale nie w tamtym cyklu "Astrologia Samopoznania". W wielkim skrócie, jest to monomania czyli ideé fixe, czyli "zafiksowanie na jednej idei/pomyśle" i robienie tego, co z tej idei wynika nie oglądając się na cokolwiek innego. Ta idea i idące z niej działania są postrzegane przez innych (przez większość, przez publiczność, przez otoczenie) jako osobliwe, nowe/zbyt nowe, nieuzasadnione, a sam podmiot jako nieobliczalny. – Zauważ, że to jest typowy epitet, którym publicyści nazywają Trumpa: mającego koniunkcję Słońca i Urana.
  • Szarlotka #31892 : Dziękuję!
Paszulka   2024-09-12 19:46:51   502.19135  
Znak Zodiaku mojego Słońca - Strzelec
Strzelc jest ekwiwalentem planety Jowisz. Strzelec/Jowisz, to dostojnik a nie wojownik, arystokrata, strateg, doradca królewski, nauczyciel czy wychowawca tych, którym rządy są pisane. Tutaj jest plan, zastanowienie przed kolejnym ruchem zanim się podejmie decyzję, perspektywa różnych dróg czy wyborów. A plany są rozległe, wieloobszarowe, myślenie wielopoziomowe i ogarnianie przestrzenne wielu wątków. Ogień jest tutaj ogarkiem wiedzy, rozświetla myśl, która zagarnia coraz większy obszar różnych koncepcji, metod realizacji zamysłu. Strzelec jest w zodiaku zobrazowany pod postacią pół-jeżdźca/pół-zwierzęcia. Jest tu dwoistość przedstawiająca się w ruchu, mobilności umysłu człowieka i wolności cwału dzikiego konia. Strzelec to myśliciel i zdobywca. Odkrywa położenie skarbów, rozwiązuje zagadki, jest kapitanem statku, poszukiwaczem nieznanych lądów, ustala reguły podróży i naprowadza na cel. Jest żądny przygód, ale to taktyk (szachista), przygotowuje wcześniej grunt obmyślając "za i przeciw". To co chce ogarnąć jest rozległe, wielka przestrzeń, kojarząca się z wolnością, po której na swoim rumaku może cwałować w dowolną stronę. Jest w tym poczuciu swobody duża elastyczność, nie trzyma się sztywno reguł jeżeli ograniczają myśl czy działanie, to szukanie nowych, lepszych rozwiązań, albo naginanie zasad pod cel, który uważa za słuszny. Strzelec to indywidualista, ale otwarty na współdziałanie, żeby zrealizować plan potrzebuje drużyny, którą mógłby poprowadzić do wspólnego celu. To typ przewodnika-dowódcy, a jednocześnie osoby szanowanej i lubianej, nie wywyższającej się, raczej kompan, którego inni chcą mieć za przywódcę. Jest w cechach Strzelca dobroć, zrozumienie, wynikające z jego szczerości, prawdomówności, jowialnego charakteru. To raczej przyjaciel niż szef, ale tu nie ma bratania się z każdym, jest pewna wybiórczość w doborze pomocników, czy "prawej ręki". Ma duże poczucie własnej godności i jakieś takie nieokreślone dostojeństwo, przynajmniej na pierwszy rzut oka;). Inna odmiana tego Znaku, to Strzelce - włóczędzy między tawernami, szczodrze stawiający następną kolejkę, osoby lubiące gwar i rozrywkę. Typy gawędziarzy rozprawiający o swoich przygodach prawdziwych lub nie, "dusza towarzystwa", która rozrusza najbardziej niemrawych czy smętnych. W Strzelcu jest pogoda ducha, wiara, że będzie lepiej, podtrzymywanie miłego nastroju, serdeczność, wesołość. Jest w nim coś z komika, z łatwością rozładowującego atmosferę napięcia, to kameleon potrafiący zmieniać swoje naturalne barwy dodając im jaskrawości i kolorytu. Z poważnego, zdystansowanego pochylonego nad starożytnym drukami mnicha, czy kapłana w egipskiej świątyni może przemienić się w postać wesołego towarzysza biesiad, doskonałego kucharza, mistrza ceremonii. To aktor, metamorfoza następuje tu płynnie, w zależności od potrzeb sytuacji w jakiej się znajduje, wyłaniają się różne cechy jego osobowości. I nie ma tu zakłamania, jest najprawdziwszy dar przemieniania się, dostosowywania swojej energii do otoczenia. Nasłonecznienie wzbogaca znak Strzelca o duża odporność, witalność, młodzieńczą ikrę. Słońce w tym znaku obdarowuje go wieloma dobrymi cechami, wśród których góruje optymizm i pierwszeństwo w odkrywaniu -poznawaniu-wydeptywaniu nowych ścieżek, poszukiwań drogowskazów życia. 
Cechy, które odnajduję w sobie mając Słońce w znaku Strzelca.:
1. Chęć rozwijania swoich pasji, rozszerzanie obszaru zainteresowań, ciągłe poznawanie, uczenie się nowych rzeczy, rozpoczynanie, podążanie we wciąż nowym, nieodkrytym jeszcze kierunku. Przykłady z własnego życia:
Edukacja z przerwami i "skokami" w czasie i przestrzeni, zmiany szkół, miejsc zamieszkania, wczesna finansowa i bytowa niezależność. Pierwsza satysfakcjonująca praca jako ankieter PAN w terenie. Pierwsza dobrze płatna praca: "wydeptywacz dróg rozwoju" zagranicznej firmy na przełomie lat 80/90′, by po kilku latach się tym znudzić i życie w finansowym komforcie porzucić. Z odłożonej nadwyżki finansowej pobawić się w działania o charakterze artystycznym i rozrywkowym (organizację pokazów mody, otwarcie pierwszej artystycznej klubo-galerii w mieście i kolejnych tego typu miejsc z restauracją włącznie). Działalność rozszerzana i prowadzona przez 17 lat, po to żeby ponownie dostatek porzucić i zająć się rozwojem na innej płaszczyźnie. W wieku 40 lat podjęcie stacjonarnej, dziennej nauki na kierunkach uniwersyteckich (historia, twórcze pisanie) Po zakończeniu tego etapu zaczęła się emigracja na południe Francji (mieszkanie w zamku francuskiego arystokraty), z miłości do starych przedmiotów (renowacja),pięknych rozległych widoków i kocich towarzyszy. Obecnie po przeprowadzce mieszkam w stolicy Camargue, blisko morza, gdzie nadal się uczę, pogłębiając swoje zainteresowania m.in. naukami ezoterycznymi. 
Dużo w tym zarysie historii o sobie zwrotów akcji, do których sama doprowadzałam, bojąc się, że życie jest zbyt krótkie i coś ważnego mnie ominie jak nie ruszę z miejsca. Często zbaczałam z utartej drogi i obierałam nowy kierunek, gdy czułam, że w tym, co trwa dalej się nie rozwinę. Ze Strzelca dużo tu ciekawości świata, potrzeby przestrzeni do przekształcania rzeczywistości, do zmian i realizacji swoich planów, ale też testowania swoich możliwości/to niekoniecznie Strzelec/. Moje Słońce w tym znaku dzieli ten obszar z planetą Merkury, która jest w złym położeniu (na wygnaniu w znaku Strzelca), w punkcie krytycznym (29st15′), poza tym w niekorzystnej bliskość do Słońca (5st odległości). Merkury w znaku Strzelca tworzy kwadraturę z planetą Uran, która jest w uścisku (koniunkcji 1st) z Jowiszem (w znaku powietrznym - Wagi). Dużo tu rozgałęzień, za nieprzewidywalność i ciągłe niespodzianki w moim życiu winić mogę Urana?:), który jest w kosmicznym splocie z Jowiszem i mi nie odpuszcza.
2. Szczerość, nie znoszę obłudy, rozprawiam się z nią od razu, gdy tylko rozpoznam fałsz/u mnie to jak cięcie mieczem, ucinam to, co podłe i wredne, ale to może być cecha innego znaku (Skorpiona?) zmiksowana ze Strzelcem. 
3.  Łatwość nawiązywania kontaktu z nowopoznanym osobami. Wymarzona praca podróżnik, dawniej reporter, teraz cyfrowy nomad. W czasach wczesnej młodości szukanie zawodu, który ułatwi przemieszczanie się, poznawanie nowych miejsc, ludzi i ich sposobów na życie. 
Obecnie staram się być ostrożniejsza w mojej otwartości, ale Strzelec we mnie wygrywa i chętnie dzielę się swoim doświadczeniem. 
4. Bałaganiarz, lubię tzw. artystyczny nieład, w którym tylko ja mogę się połapać, gdzie co jest.
  • Wojciech Jóźwiak #31791 : Łau, podziwiamy! Faktycznie, biografia godna Strzelca podróżnika i poszukiwacza. :)
    Widzę więcej ciekawych szczegółów w horoskopie, ale... poczekajmy na rozwój Kursu.
  • Paszulka #31836 : Dziękuję za miłe słowa, za wszystkie wskazówki i pomoc w zrozumieniu swojego horoskopu będę bardzo wdzięczna. Mam pytanie i prośbę związaną trochę z tematem, dotyczy Solariusza. Nigdy nie stosowałam tej techniki, ciekawi mnie Pana opinia, czy warto zmienić lokalizację, mam jeszcze trochę czasu, ale jakbym miała gdzieś wyruszyć dalej, wolałabym już zaplanować podróż. Za daleko i na zbyt długo się nie uda, wcześniej myślałam żeby odwiedzić rodzinne strony (Łódź) w czasie przedświątecznym, ale mogłabym obrać jakiś inny kierunek w grudniu, tym bardziej, że sprawdziłam położenie i Węzły Rahu/Ketu siedzą mi na osiach MC/IC, a planeta Pluton na DSC. Wiem, że nie bierze Pan pod uwagę położenia "domów" w horoskopie, dla mnie to nowość, więc przepraszam jak podjęłam wątek, który w Pana szkole nie jest brany pod uwagę. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru. 
  • Wojciech Jóźwiak #31841 : Paszulko, solariusze i inne returny nie są przewidziane w tym kursie, który skierowany jest raczej na podstawy astrologii w wersji harmonicznej. Prócz tego solariusz (wyjaśniam kto nie wiem: kosmogram rysowany na ścisłe urodziny) chyba nie ma wiele wspólnego z kierunkiem podróży, czyż nie tak?
  • Paszulka #31845 : Wcześniej nie interesowałam się relokacją solariusza, niektórzy z astrologów wręcz ją zalecają, biorąc pod uwagę wykres urodzeniowy i miejsce (może być aktualnego zamieszkania, można też przemieścić się do innego), w którym zastanie nas powrót Słońca na urodzeniową pozycję. Jak pisałam nie korzystałam nigdy z takiej opcji i jeżeli w takim dniu byłam gdzieś na wyjeździe, to był to przypadek, a nie ucieczka przez tzw. złowróżebnym położeniem maleficznych planet np. na osiach. Jestem na początku swojej przygody z astrologią, dzisiaj np. pakuję się, bo jutro mam lot do Polski. Bilet kupiłam z wyprzedzeniem i nie przewidziałam, że będą powodzie, akurat ląduję we Wrocławiu, muszę się jeszcze stamtąd przemieścić, bo to nie koniec podróży. Może gdybym czuła się pewniej w tzw. astrologii elekcyjnej mogłabym przewidzieć jaki będzie wpływ zagrożenia powodzią (regionu, w który wyruszam) na moją podróż. Wierzę, że na miejsce docelowe dojadę mimo wszystko szczęśliwie, pozdrawiam serdecznie życząc miłej niedzieli, dziękuję za uwagę i do najbliższych zajęć.
    ps. Wiem, że tych tematów nie będzie na kursie, wybrałam zajęcia na Astroakademii świadomie, właśnie dlatego, że jest inaczej niż wszędzie. Czuję się wyróżniona móc się kształcić pod Pana kierunkiem. Nie zamykam się na żadne drogi rozwoju, w końcu moje Słońce jest w znaku Strzelca, którego ekwiwalentem jest planeta Jowisz;)
  • Wojciech Jóźwiak #31846 : @Paszulka: Na Twoim uro. Marsie jest teraz bieżąca Wenus, która jest ostrzem palca Orca opartego na Uranie i Saturnie. To raczej dobrze opisuje Twoją podróż w nieznane niby zrzut komandosa.
    PS. Dzięki za uznanie! :)
  • Paszulka #31973 : Zrzut komandosa miał odzwierciedlenie w mojej podróży:) Już w końcowym odcinku wyprawy na trasie Wrocław - Łódź pociąg stanął w polu. Na 3 minuty przed dotarciem do stacji Kalisz (około godziny 19) "Komandosi" (żołnierze i policja) ewakuowali wszystkich pasażerów do innego składu. Wyglądało to tak, że dosłownie nas przerzucali asekurując skoki ze stopni jednego pociągu na drugi. Podróż się przedłużyła, zamiast być na miejscu około godziny 20, dotarłam o 23, na szczęście w całości:) Podróż pełna nie tylko przygód, ale ciekawych przemyśleń, nagłych objawień i obserwacji. 
  • Wojciech Jóźwiak #31974 : Niesamowite.
Thibault   2024-09-12 22:08:41   502.19137  
Znak zodiaku mojego Słońca (Wodnik) + wstępne przeczucia nt. Saturna i Merkurego u mnie
Kiedy kilka dni temu czytałem o Słońcu w Wodniku, przemawiało to do mnie o tyle, o ile. Dzisiaj, w środku dnia, z dala od książek i astrologii, dotarło do mnie w nagłym błysku (czy to zasługa Merkurego również w Wodniku?), że motorem mojego zainteresowania książkami i artykułami pana Wojciecha Jóźwiaka zawsze była i jest ich dla mnie osobliwość, tzn. zwracanie uwagi na elementy astrologii, które inni ignorowali, niedostatecznie akcentowali, czy po prostu do nich nie docierali. Razem z tym przykładem przyszła świadomość, że to "szukanie osobliwości" jest moją cechą stałą. 
Jeśli Wodnik w jakiś sposób żyje między światami albo przynajmniej wygląda poza swój, to u mnie realizuje się to poprzez życie w świecie - a w zasadzie w światach - 4 języków, wliczając ojczysty. Tak funkcjonuję od ponad 30 lat (+ od prawie dekady na emigracji), na ogół mnie to napędza (od czasu do czasu - męczy, czy jakoś zasmuca, na krótko i to chyba nie wpływ Wodnika). 
Tak się złożyło, że popędziłem do sekcji "czytamy dodatkowo" i artykuł o Księżycu w znakach wywołał we mnie potężny rezonans (przy okazji, Wodnik i Koziorożec faktycznie się we mnie nie mieszają), ponieważ od dawna czułem, a teraz zobaczyłem czarno na białym, jak wiele się u mnie dzieje za sprawą Saturna, przejawiającego się przez Księżyc i Marsa. O ile liczę, że etap równania w dół mam już za sobą, o tyle nadal  i coraz bardziej potrzebuję kontaktu z ziemią (via ogrodnictwo). Rzeczywiście, jak to określił pan profesor, najsilniejszy puls życia czuję w strefie rozpadu. Nieswojo czuję się prowadząc nowy samochód, za to za kierownicą kilkunastoletniego, trzeszczącego etc., rozszerzają mi się źrenice, ze szczęścia jakby. 
Czekam na dalsze wykłady i ćwiczenia (i kolejne "czytamy dodatkowo", oczywiście), szczególnie na rozwinięcie zagadnienia punktów 7 - krotnych. Jeśli dobrze rozumiem, mam Marsa w 7 - krotnym powietrznym i Merkurego w 7 - krotnym ziemnym. 


  • Wojciech Jóźwiak #31792 : Tak, Thibaulcie, Mars jest w 7-krot. powietrznym, Merkury w 7-krot. ziemnym. Masz rację, od "meczenia i zasmucania" jest Księżyc w Koziorożcu, czynnik który bywa aż depresyjny, ale u Ciebie są silne remedia, w tym Słońce i Merkury w Wodniku. Podziwiam i zazdroszczę poliglocji. :) Zdradzisz, które to języki?
  • Thibault #31793 : W kolejności poznawania: francuski, angielski i portugalski.
    Ciekawe z tymi remediami. Często obserwuję u siebie (obserwujący mnie też zauważają), że obiektywnie nie było na coś szans, (za słabe warunki, jeśli można tak powiedzieć), a jednak jakoś do tego doszło. 
  • Wojciech Jóźwiak #31797 : Języki podziwiam. Są 3 umiejętności, które podziwiam: umiejętność mówienia/pisania w językach, umiejętność muzykowania (gry na instrumentach) i znajomość matematyki (wyżej niż posługiwania się wzorami i programami, bo to akurat umiem :)
    O remediach później. U Ciebie to jest silnie wyrażony Wodnik i wzmacniający go dominujący Mars w punkcie powietrznym, wiec odpowiadającym Wodnikowi.
  • Vanka #31829 : Thibault, pięknie wyrażony Wodnik poprzez taką językową wszechstronność. Ja również mam Merkurego w Wodniku, więc jak piszesz o zainteresowaniach osobliwościami, to krzyczę wewnętrznie "ja też, ja też" :D
Olotka   2024-09-16 00:18:08   502.19157  
Słońce w Raku
Dobry wieczór. 
Dokładnie przeanalizowałam opisany znak Raka i rozpoznałam w sobie część opisu, część nie pasuje, a czasami jest zaprzeczeniem mnie. 
Domatorka, podróże tylko krótkie i niezbyt często (Rak). Kocham swoją codzienność i rutynę (Rak). Jestem bardzo związana z najbliższą rodziną czyli mężem i córką, mam tutaj tendencje opiekuńcze (Rak), a jednocześnie daję swoim bliskim dużo wolności i jestem wyrozumiała. Relacje z matką i siostrą bardziej powierzchowne (one mają ze sobą silniejsze, dwie Lwice) (niezbyt Rak). Z dalszą rodziną spotkania okazjonalne lub nie utrzymuję kontaktów (niezbyt Rak). Nie kultywuję rodzinnych tradycji (robią to mama i siostra) (niezbyt Rak). Jestem dużą indywidualistką, lubię być na uboczu np. w pracy (Rak). Jednocześnie mam dobre relacje z ludźmi, jestem kontaktowa, tolerancyjna i mam poczucie humoru. (asc w Strzelcu?) Mam podejście, że na pieniądze trzeba zapracować (Ks. w Koziorożcu?) Moja praca jest żmudna i odpowiedzialna (gł.księgowa),  lubię pracę powtarzalną, w samotności i z liczbami (Rak i Ks. w Koziorożcu) 
Kocham przebywać wśród natury, codziennie spaceruję po lesie z psem, psy to także moja wielka miłość.  Jestem introwertykiem. Nie mam konserwatywnych poglądów na życie, wręcz bardzo liberalne (niezbyt Rak). Interesuję się religiami, starożytnością, numerologią, tarotem. Moją pasją jest praktyka jogi i medytacja. Nie wiem jak to dopasować do znaku Raka i nie pasuje także do Księżyca w Koziorożcu. Do znaku Raka pasuje to, że nie przepadam za upałami i wolę się schować w chłodnym cieniu. Lubię deszcz i wiatr. Ale bardzo także lubię wiosnę i to jak przyroda budzi się do życia. Lubię kolory zielony i czarny. Bardzo lubię obserwować fazy Księżyca, więc to na pewno z Raka pochodzi. Wg horoskopu mam punkt 7-krotny ognisty, jednak ten opis "kapryśni, przewrażliwieni, przesadnie reagujący, nadpobudliwy" nie pasuje do mnie. Jestem spokojna, opanowana, cierpliwa, samodzielna, bardzo lubię polegać tylko na sobie i jestem bardzo skryta (to chyba typowy Rak). Jak coś mi się nie podoba w świecie to chowam się w swojej skorupie. Bywam bardzo uparta, zawodowo jestem ambitna. Miewam tendencje do manipulowania ludźmi i staram się nad tym pracować. Nie wiem czy to "wina" Raka we mnie. Generalnie odczuwam potrzebę pracy nad sobą.
Chyba dosyć chaotycznie napisałam i nie do końca wiem czy o to właśnie chodziło :) 
Pewnie po Kursie lepiej to wszystko zrozumiem, pozdrawiam, Olotka
  • Wojciech Jóźwiak #31878 : @Olotko, Słońce masz w koniunkcji z Saturnem, i jeszcze ściślejsza jest koniunkcja Merkury-Saturn, a to tłumaczy introwersję i pracę w liczbach. Las, psy, medytacja, joga i ezoteryka to jawnie Neptun w pobliżu ascendentu. W środę na webinarium: Planety żywiołów Ognia i Ziemi zaczniemy studiować planety – wiele spraw się wyjaśni. :)
Uranika   2024-09-16 13:56:17   502.19164  
U mnie Słońce w Pannie

Urodzeniowe Słońce znajduje się u mnie w znaku Panny – znak ziemski zmienny.

Ciekawą informacją z wykładu „Znaki zodiaku” było dla mnie to, że żywioł Ziemi dąży do ujawniania, odkrywania tego, co zakryte. To jest właśnie ten impuls, odruch, którym się często kieruję – żeby sprawy dokładnie wyjaśnić, zadać dużo pytań, by dokładnie zrozumieć rozmówcę. A jednocześnie lubię jawność. Lubię wyjaśniać stanowiska i czyjeś intencje, bo to bardzo utrudnia życie mącicielom, plotkarzom i szarym eminencjom, z którymi niestety mam często do czynienia.

Liczenie oraz porządkowanie i organizowanie (głównie działań, informacji, wiedzy, ale też zasobów materialnych) to rzeczywiście moja domena.

Moje cechy charakteru związane ze znakiem słonecznym są w zgodzie z opisem zodiakalnej Panny. W zgodzie ze znakiem Panny wybrałam kierunek studiów, a następnie „ścieżkę kariery zawodowej”. Mogę też potwierdzić, że „Bliskie sercu Panien są encyklopedie.” Do tego stopnia, że wiele lat temu, wracając do Polski samolotem, zapłaciłam bardzo dużo za nadbagaż, bo przewoziłam słownik i encyklopedię, które razem ważyły chyba z 10 kg.

„Znakowi Panny przypisuje się zamiłowanie do czystości.” U mnie to raczej sympatia dla jasnych i przestronnych wnętrz, a nie zamiłowanie do sprzątania i pucowania. Sprzątanie nigdy nie było moim ulubionym zajęciem. Jest przecież tyle innych ciekawszych rzeczy do zrobienia... Mam też skłonność do perfekcjonizmu, ale lata usilnej walki z tą ciężką wadą pozwoliły mi ją nieco osłabić.

Podsumowując, uważam, że bazę mej osobowości tworzą właśnie cechy typowe dla słonecznej Panny, tu i ówdzie udoskonalone innymi składnikami urodzeniowego kosmogramu.

  • Wojciech Jóźwiak #31880 : @Uraniko, popieram Twoje spostrzeżenia. Oraz: widzę mnóstwo innych interesujących szczegółów w Twoim natalu (tj. urodzeniowym kosmogramie). Ala fakt: od Panny i Słońca w Pannie warto zacząć i wiele ten wskaźnik (Słońce w Pannie) u Ciebie wyjaśnia.
Printia   2024-09-16 15:40:16   502.19165  
Słońce w Baranie
Porządnie się uśmiałam czytając o baranie-im jestem starsza tym bardziej rozśmiesza i jednocześnie rozczula mnie mój znak słoneczny:) mam dla niego coraz więcej akceptacji i wyrozumiałości- to teraz w wieku 49 lat, a jak byłam młodsza to pamiętam że zawsze byłam z mojego Barana dumna. I byłam bardzo barania a teraz mi sie zmienia- nie wiem ile jest barana w baranie- i tez w porządku. Teraz jestem z każdego dumna- nie tylko z Barana.
Ale do rzeczy ( będę pisała jak to jest dziś ( w sensie starała się)- zaznaczam że tu jest dużo " nie wiem")
Naturalnie zauważam że chcę być widziana, jestem przywódcza nawet jak mi się zdaje że nie chcę tego brać to inni tak się ślimaczą że nie mam cierpliwości i tak czy siak wysuwam się często do pierwszego szeregu. Ale tez z premedytacją tego teraz nie robię bo szkoda mi energii marnować teraz. uczenie się odpuszczania to moje drugie imię obecnie.
Ja w ogóle o sobie myślę że ja jestem jakoś "związany" baran, albo jakiś "przytkany"- a może jestem tak ambitna że pomimo że i tak się wyróżniam na tle innych to mam do siebie uwagi. No nie wiem.
Odruchy
Uczę się od jakiegoś czasu podążać za odruchami z ciała- czy do przodu chcę, czy do tyłu, czy napięcie, czy zamrożenie- bardzo to jest wspierające, i podoba mi się to że zanim pomyślałam już jest powiedziane bo w ten sposób odkrywam czego ja chcę i jaka jestem w danej chwili. lubię te odruchy- kiedyś dużo trzymałam w sobie.
Strzela mi do głowy to prawda ale teraz daję sobie czas- dobę czy dwie i sprawdzam czy to dalej jest aktualne czy już nie- bo szkoda mi energii, bo jak za dużo zużyję to potem nie mam dla siebie. Kiedyś miałam dla wszystkich do dawania ale teraz nie mam i to jest bardzo przeze mnie chroniony zasób.
Zrywy
Miałam w sobie wewnętrzny traktor kiedyś ale już nie mam, kiedyś byłam tez z tego dumna że potrafiłam "porwać tłumy" ale dziś już tego nie chcę nawet. Postrzegam to tak jako "zewnętrze które potrzebuje hałasu, świecenia, tłumu, energii, owiec do porwania w ten tłum" itp jakości ale ja tam nie chcę iść teraz. To zabiera mi energię i mi nie służy. widzę siebie w przeszłości jako ekstrawertyczkę a dziś jako introwertyczkę. 
Bez kompromisu
To prawda. To jest ciągle żywe we mnie, i tu gdzieś jest odwaga do bycia takim jakim się jest, mówienia tak i nie, stawiania granic, i podobają mi się ludzie którzy mają odwagę bez kompromisu mówić co i jak jest. Moje bez kompromisu objawia sie w mówieniu zdań niewygodnych i ciągłym szukaniu prawdy- bo szkoda mi czasu na te zawiłości- kto, co chce i kto co ma na myśli.
Wygląd
Nie wiem jak chodzi się nosem do przodu ale chętnie się dowiem. Nie wiem tez jakie to jest czoło lekko pochylone. Czy naprawdę moja twarz przypomina klin z nosem z przodu? proszę mi objaśnić- jak tak to tak ale potrzebuję rozumieć:)
inne cechy
Jestem coraz lepszym psychologiem wbrew temu co jest napisane o baranie. Wnikam w psychikę coraz częściej i chętniej. Kiedyś się śmiałam że na dyplomacji bym nie zarobiła ani grosza- to prawda. Ranię czasem innych to prawda ale sami się proszą o to bo nie mówią prawdy tylko tak ściemniają, ściemniają, bawią się w bycie ofiarą i chcą pociągnąć energii ode mnie, chcą żebym była ich mamą- a jak nie chcę już, nie mam woli i przede wszystkim energii.
Nie jestem złośliwa bo mi się nie chce o tym myśleć i tracić na to czas.
Ale nie zapominam łatwo jak zostanę zraniona. I bardzo jestem wrażliwa i coraz więcej mam poczucia humoru odkąd pozdejmowałam moje zbroje które miały mnie chronić a mnie ograniczały. Coraz bardziej jestem jak trzcina w zgodzie z natura i wszystkim co jest.
Obecnie moja żywotność nie do zdarcia jest zdarta i dlatego starannie selekcjonuję z kim rozmawiam, czemu poświęcam czas, z kim mam zachowaną równowagę i wzajemność. 
Rywalizacja
U mnie jak u Pana- nie rywalizowałam. Ja z powodu leku przed wyśmianiem, przed porażką, z góry często zakładałam że mi się nie uda i nie umiałam się tym cieszyć, teraz zaczynam widzieć że jest we mnie gen rywalizacji, po prostu go mam i szanuję to że chcę wygrać i jednocześnie otulam się sama sobą jak mi się nie udaje - to daję sobie wsparcie i łatwiej mi odkrywa c ta jakość we mnie i patrzeć na nią z ciekawością.
No to taki ze mnie baran teraz jest. 
Przeczytałam jeszcze 
Księżyc w Skorpionie- u mnie wg mnie wszystko nieprawda poza 
 Jak zwykle przy dominującym znaku Skorpiona, przyciąga ich i pociąga tabu, czyli to, co w danym społeczeństwie dzieje się w ukryciu i wymaga specjalnego wtajemniczenia. (Sferą tabu objęty jest seks, poród, choroba, umieranie, przestępstwa, szpiedzy, tajne kulty i sekty
Tabu- które ja rozumiem jako mówienie otwarcie o wszystkim bo wszystko jest ludzkie- najbardziej lubię rozmowy- tak je nazywam " na tydzień przed śmiercią"- w sensie jakbyś wiedziała że za tydzień umrzesz to o czym byś ze mną rozmawiała? - to tak rozmawiaj ze mną teraz. inne rzeczy mnie nie bardzo interesują.
Nie rozmawiała byś? milczałabyś? to tez ok- pomilczmy razem. Lepsze to niż kto, co, komu i dlaczego.
Printia   2024-09-16 15:52:06   502.19166  
kosmogram
A można swój kosmogram wydrukować jakoś? jest przycisk "pobierz" ale pobiera się jako napisane zdania, to nie jest to o co mi chodzi. 
  • Wojciech Jóźwiak #31890 : Tak. (Na papierze.) Trochę jest z tym roboty, ale działa.
    Otwierasz stronę ze swoim kosmogramem, np. klikając na ikonkę w tytule swojej notki.
    Na białym polu pod grubym napisem "Printia" umieszczasz mysz.
    Klikasz prawym klawiszem. Wyskakuje podręczne menu.
    Wybierasz z niego "Zbadaj". Klikasz na.
    Otwiera się szuflada z "informatyką" u dołu strony.
    Po lewej stronie szuflady masz napisane: <section>Klikasz na tych trzech kropkach prawym klawiszem myszy .
    Wyskakuje menu mające pozycję "Zrzut ekranu węzła". Klikasz!
    Słyszysz trzask (tak!) i w programie graficznym (tym który u Ciebie jest systemowy) otwiera się gotowy wykres w formie graficznej.
    Drukujesz.
  • Wojciech Jóźwiak #31891 : Tak to działa w FireFox′ie. Jak w innych przeglądarkach, nie wiem.
  • Wojciech Jóźwiak #31894 : Inna sztuczka: możesz wkleić swój (lub inny) kosmogram do notki.
    W tym celu wpisujesz w oknie edytora notek:
    #H ....i tu numer ("id") swojego kosmogramu, dla Ciebie 12621
    i klikasz przycisk "Extra" w dolnej ramce edytora.
    Dalej to robię dosłownie:

Sloncewskorpionie   2024-09-17 10:38:17   502.19171  
Słońce w skorpionie

Mam słońce w skorpionie. To końcówka skorpiona (21.11), dlatego myślę, że część typowych cech dla tego znaku nie jest u mnie bardzo silna.

To co widzę w sobie, to:

 

·      Nieustępliwość, zawziętość

Dotyczy to sytuacji, kiedy sama czegoś wymagam od siebie. W pracy raczej nie odpuszczam tylko cisnę do końca. Nawet w momentach, kiedy czuję, że dana współpraca mnie wypala albo obarczona jest dużym kosztem emocjonalnym. Nie odpuszczam tylko kończę projekt.

Ale ta cecha nie pojawia się u mnie w walce o swoje.  W tym wypadku nie mam w sobie zawziętości, żeby „moje” było na górze tylko zamykam się w sobie. To chyba nie bardzo skorpionie. Często mam problem z powiedzeniem, że coś mi przeszkadza, czegoś nie chcę, odmówienia bliskiej osobie (Merkury w retrogradacji?).

 

·      Pamiętliwość, chęć odwetu

Tak, to chyba jedna z najbardziej znanych cech skorpiona. Łatwo mnie urazić, biorę wszystko do siebie, traktuję jak atak. A później mielę w sobie. I długo pamiętam. Trudno mi przejść do codzienności bez „oczyszczenia” atmosfery, ale jeśli czuję, że ktoś mnie uraził (w większości przypadków) to czekam na przeprosiny.

 

·      Emocjonalność

Jestem bardzo wrażliwa. Czasem mi to przeszkadza, wolałabym wyłączyć czucie. Przeżywam emocje swoje i innych. Mam księżyc w rybach, który może wzmacnia tę cechę. Otacza mnie dużo wag i widzę między nami olbrzymią różnicę w emocjonalności.

 

·      Pracowitość

Powiedziałabym nawet, że popadanie w pracoholizm. Lubię to co robię, praca jest częścią mnie. Nie wyobrażam sobie innej drogi zawodowej niż ta, którą wybrałam. Trudno mi jednak znaleźć balans i często doprowadzam się do stanu wypalenia. Nie do końca potrafię spędzać wolny czas tzn. w dzieciństwie nie uprawiałam żadnego, konkretnego sportu, nie chodziłam na żadne zajęcia dla przyjemności. To co robiłam poza szkołą i tak wiązało się z obowiązkami i edukacją. Teraz widzę, że nie potrafię siedzieć i nic nie robić. Odpoczywać. Od razu wymyślam listę rzeczy do zrobienia.

 

·      Porównywanie się z innymi, chęć bycia najlepszą, perfekcjonizm

Nie wiem czy to cecha skorpiona.

Dość długo zastanawiałam się jak ubrać w słowa to co chcę napisać i doszłam do wniosku, że

opisywanie sprawia mi trudność. Łatwiej przedstawić mi wszystko w punktach.

 

Zawodowo związana jestem z pracą kreatywną. Projektuję. Zawsze lubiłam ładne rzeczy, bardzo ważne było dla mnie to jak wygląda przestrzeń, w której jestem, jakość materiałów, zapach. 

To chyba tyle:) Cieszę się, że biorę udział w kursie. Pozdrawiam!

  • Wojciech Jóźwiak #31912 : Droga Sloncewskorpionie :)
    Twój kosmogram jest ciekawym przypadkiem.  Słońce masz w: Sko 29°10′ . W czym problem? – Że w tradycyjnej astrologii, która znak zodiaku traktuje jako klatkę od-do, tzn. od zera stopni do zera następnego znaku, faktycznie twoje Słońce jest w Skorpionie.
    Ale w "naszej", harmonicznej astrologii, jest w zasięgu (w ścisłym zasięgu) Zera Strzelca, 0°00′ Strzelca. Czyli w zasięgu punktu trzykrotnego ognistego zmiennego, o którym odpowiadałem na ostatnim webinarium.
    Mówiąc prosto, jesteś Strzelec, nie Skorpion.
    Ale właściwie, to ani Strzelec ani (tym bardziej) Skorpion nie przebijają się do Twojej osobowości. Większy (dominujący) wpływ mają planety (nie znaki!):
    Saturn (bo Słońce jest w ścisłej koniunkcji z Saturnem)
    i Neptun – który jest w Medium Coeli.
    O tych wskaźnikach i roli planet będę mówić jutro.
    A teraz cechy, które wyliczyłeś jako "skorpionowe":
    "Nieustępliwość, zawziętość": tak, jak opisałaś, jest to tak samo cecha Strzelca, szczególnie Strzelca z udziałem Saturna.
    "Pamiętliwość, chęć odwetu": którą opisujesz jako "mielenie w sobie". Tę cechę wyjaśniają silny Saturn, Neptun, a także silny Księżyc.
    "Emocjonalność" – Księżyc w Rybach w pobliżu ascendentu, plus Neptun w MC, też wskaźnik emocjonalności.
    "Pracowitość" – typowa cecha Saturna, czyli koniunkcji Słońca z Saturnem.
    "Porównywanie się z innymi, chęć bycia najlepszą, perfekcjonizm" – cechy Strzelca, tak! Szczególnie Strzelca Saturnowego :)
Sloncewskorpionie   2024-09-17 12:01:50   502.19172  
Jendak nie słońce w skorpionie
Ojej. Całkowicie mnie to zaskoczyło. Czyli mam więcej ze strzelca. A najwięcej z planet. Bardzo dziękuję za ten komentarz. I przepraszam, bo wkleiłam notatkę w złym miejscu. Na przyszłość się poprawię.
  • Wojciech Jóźwiak #31915 : Zaraz notkę przerzucę do właściwego wątku nr 502.
Notki forum (15) na tej stronie: [X]
Komentowanie wymaga zalogowania i/lub ważnego abonamentu.
  • <<
  • <
  • ...
  • 1
  • 2
  •  
  • >
  • >>