Lotnicze fatum Malezji
Działa upiorne prawo serii: po raz drugi ginie (ulega katastrofie) pasażerski samolot tego samego typu (Boeing 777) i tej samej linii lotniczej (Malaysia Airlines) z tego samego kraju – Malezji. Pierwszym wypadkiem, pamiętamy, było tajemnicze i niewyjaśnione dotąd (i nie wiadomo, czy będzie wyjaśnione kiedykolwiek) znikniecie samolotu 8 marca br., tzw. lot MH370, kiedy maszyna lecąca do Pekinu zawróciła w przeciwnym kierunku, by – prawdopodobnie – spaść do Oceanu Indyjskiego.
Tym razem przyczyna była oczywista: samolot lotu MH17, który leciał z Amsterdamu do Kuala Lumpur w kanale powietrznym biegnącym nad Ukrainą, został zestrzelony przez rakietę ziemia-powietrze, odpaloną przez działających pod Donieckiem prorosyjskich separatystów.
Astrologa interesują trzy pytania:
Czy
w tym przypadku (oraz w poprzednim) były na niebie jakieś
planetarne wskaźniki katastrofy, lub, ogólniej, czy w układzie planet
działo się „coś niezwykłego”, jakaś osobliwość?
Czy
były wskaźniki masowej śmierci?
Czy zachodzą jakieś podobieństwa
kosmogramów obu katastrof? – Czy serii na Ziemi odpowiada jakaś
seria na niebie?
Skupię się na trzecim pytaniu, tym o serię. Oto oba kosmogramy:
| Zniknięcie samolotu Malaysia Airlines | ||
|---|---|---|
| Data | Czas | Strefa |
| 8-3-2014 | 2:40:0 | 8:0:0 |
| Miejsce | Szerokość | Długość |
| Nad Zatoką Tajlandzką | 6.9208 | 103.5786 |

| Katastrofa lotu MH17 pod Donieckiem | ||
|---|---|---|
| Data | Czas | Strefa |
| 17-7-2014 | 14:15:0 | 0:0:0 |
| Miejsce | Szerokość | Długość |
| Hrabove | 48.1479 | 38.6467 |

Co formalnie łączy oba kosmogramy? – Prócz oczywistych podobnych położeń ciężkich planet, które nie zdążyły się poprzesuwać, widać cztery formalne podobieństwa, od razu dodam, że nie wiadomo, czy istotne:
# Ta sama oś południkowa: w katastrofie marcowej MC = 9°46′ Wagi, w lipcowej MC = 8°24′ Wagi. Różnica mieści się w przedziale niewiedzy ścisłego czasu wydarzenia.
# Uran w lub w pobliżu imum coeli: w marcowej Uran znalazł się praktycznie dokładnie w IC: 11°03′ Barana, wobec IC 8°24′ Barana; w lipcowej katastrofie nie aż tak dokładnie, ale zastępował go, będąc z nim w koniunkcji Księżyc: Księżyc 5°55′ Barana, IC 8°24′ Bar., Uran 16°30′ Bar. Czyli tak, jakby przejście Urana, chętnie ze wspomagającą inną planetą, tu Księżycem, przez imum coeli powodowało „destabilizację związku maszyny latającej z ziemią”. Cóż, kiedy taki stan nieba wydarza się dokładnie raz na dobę! Samoloty tak często nie spadają.
# Coś się działo pomiędzy Uranem a Jowiszem. W marcu obie planety tworzyły ścisłą kwadraturę (będącą częścią półkrzyża z dodatkiem Plutona, mocny czynnik katastrofo-twórczy!), ale w lipcu pomiędzy nimi był już tylko biseptyl (niebieska linia na wykresie), a więc aspekt raczej „łagodny”, chociaż w kontekście katastrof zwyczajnie nieznany.
# Ta sama prawie pozycja Marsa, 27°18′ Wagi w marcu i 25°42′ Wagi w lipcu. W międzyczasie Mars cofnął się ku początkowi Wagi i następnie poszedł ruchem prostym naprzód; kiedy zbliżał się do swojego poprzedniego miejsca, drugi raz „trafiło” w malezyjskiego boeinga.
To tyle wspólnego. Jak wspomniałem wyżej, podczas katastrofy 8 marca narastał i zacieśniał się groźnie wyglądający półkrzyż Pluton-Uran-Jowisz, który w dalszym ciągu miał rozwinąć się w arcy-groźny wielki kwadrat („wielki krzyż”) z 23 kwietnia. Podczas tamtego wielkiego kwadratu rozwinął się konflikt (wojna) na Ukrainie, więc „groza” tamtego układu planet została w jakimś stopniu zrealizowana, „niebiosa” zachowały się (dość) zgodnie z oczekiwaniami astrologów. Ale w lipcu z tamtego układu planet już prawie nic nie było; kwadratura między Uranem a Plutonem ledwie dawała się wyczuć, a i Mars i Jowisz były już od dawna poza tym układem – chociaż w lipcu znów była między nimi kwadratura, jednak słabiutka, śladowa (zaostrzy się dopiero w sierpniu 2015).
W obu katastrofach Księżyc zadziałał jako wskaźnik chwili: w marcu łapał aspekt bikwintyl z Plutonem, w lipcu kwadraturę z Merkurym. Trudno jednak oba aspekty uważać za wspólny czynnik. Właściwie powinno być tak (z punktu widzenia astro-teorii), że kiedy cokolwiek odstającego od normy się dzieje, to Księżyc jest w jakimś naruszającym go szybkim aspekcie.
Wojciech Jóźwiak
2014-07-18
☚ Jeszcze jeden koniec świata - bozon Higgsa - jest się bać! | Wojenne astro-rocznice ☛