Uwaga na Marsa: zapinamy pasy
Mars dołącza do kumulacji planet w Baranie. Ten układ planet ma cechy najniebezpieczniejszego okresu podczas całych 2 lat trwania koniunkcji Saturn Neptun w zasięgu Zera Barana.
W minioną niedzielę-Wielkanoc, kiedy
zacząłem pisać ten odcinek, interesujące nas planety miały
następujące położenia:
Mars Ryby 26°34’
Saturn Baran
6°06’
Neptun Baran 2°22’

Mars więc w najbliższych dniach wejdzie do Barana i będzie mijać najpierw Neptuna, potem Saturna.
W nocy z 9 na 10 kwietnia Mars
„zaliczy” ognisty i marsowy kardynalny punkt 0° Barana. Takie
będą położenia na początku doby 10 kwietnia:
Mars Baran
0°05’
Neptun Baran 2°32’
Saturn Baran 6°39’

13 kwietnia Mars minie Neptuna:
Neptun
Baran 2°40’
Mars Baran 2°48’
Saturn Baran 7°05’

I tu uwaga, bo z Ryb wyskakuje Merkury,
który 15 kwietnia mija Zero Barana, a idący swoim cyklem, dołącza
Księżyc.
W wyniku, 16 kwietnia tworzy się kumulacja czterech
planet na początku Barana: Merkury - Neptun - Mars - Saturn, Księżyc
zaś kolejno mija je wszystkie:
Merkury Baran 1°06’
Neptun
Baran 2°45’
Księżyc Baran 4°39’
Mars Baran
4°44’
Saturn Baran 7°23’

20 kwietnia Mars mija Saturna. W
koniunkcji są nadal: Neptun – Merkury – Saturn – Mars:
Neptun
Baran 2°55’
Merkury Baran 7°50’
Saturn Baran
7°55’
Mars Baran 8°14’

27 kwietnia: ta koniunkcja stopniowo
rozluźnia się i tamte 4 planety w miarę równo pokrywają znak
Barana.
Ale dopiero około 8 maja, kiedy Merkury i Mars z Barana
wyjdą, można powiedzieć, że została tylko luźna koniunkcja
Neptuna i Saturna, czyli rozkład planet w Baranie traci swoje
nadzwyczajne cechy i wraca do stanu „sprzed”.
Powyższa kumulacja planet trwająca przez większość kwietnia 2026 ma cechy najniebezpieczniejszego dla świata okresu podczas całych 2 lat trwania koniunkcji Saturn Neptun w zasięgu Zera Barana w latach 2025-26.
Dlaczego? – Ponieważ punkt kardynalny Barana (0° Barana) jest, po pierwsze, jako punkt kardynalny, wyróżnionym punktem nieba (ekliptyki) i dlatego egzaltuje planety przechodzące przezeń lub przebywające w jego pobliżu, tzn. czyni, że stają się silniejsze w ich astrologicznych przejawach niż w „średnich” miejscach. W obecnym przypadku rośnie siła Saturna (pod hasłami: kontrolować!, trzymać!, ograniczać!) – i tak samo rośnie przeciwna siła Neptuna, ta pod hasłami: rozpraszać-rozpuszczać... gubić-zapominać... rozmywać granice...).
Po drugie, ten sam punkt kardynalny 0° Barana ma charakter żywiołu Ognia; więcej: jest głównym źródłem żywiołu Ognia w zodiaku i przez to jest ekwiwalentem Marsa, a także Plutona. Jest tak, jakby na początku znaku Barana stacjonował „Mars zaszyty w zodiaku”, lub Mars wraz z Plutonem. To powoduje, że planety przechodzące przez ten obszar stają się nosicielami nie tylko własnych cech, ale również „mocy” żywiołu Ognia. Dlatego obecna koniunkcja Saturna i Neptuna zaowocowała wojnami, podobnie jak ich koniunkcja w r. 1917, kiedy Saturn i Neptun skupiły się przy ognistym punkcie 0° Lwa; punkcie nie kardynalnym, ale trzykrotnym, tzn. będącym w trygonie do Zera Barana. Inaczej było podczas koniunkcji w r. 1953 (kiedy umarł Stalin i rozpoczęła się Odwilż) i w r. 1989, kiedy „Demoludy” pokojowo wyzwoliły się od Moskwy i zaczął się rozpad ZSRR – kiedy obie koniunkcje nie naruszały ognistych punktów ekliptyki.
Po trzecie, Marsa jako taki, planeta Mars znalazłszy się w Zero Barana i w samym tym znaku, sprzęga swoją energię z jej ognistymi zodiakalnymi ekwiwalentami, przez co naładowanie obszaru Barana żywiołem Ognia przypomina lekarski termometr z kreską na +40°.
Spośród personalnych aktorów obecnych wydarzeń, znamy natale (urodzeniowe kosmogramy) co najmniej trzech: Trumpa, Putina i Netanyahu. Z Putinem rzecz jest bardziej złożona, za to przywódcy USA i Izraela są istnymi braćmi po Marsie, mając tę planetę w zasięgu punktu podwójnie ognistego 24° Lwa (punkt harmoniczny 5-krotny); przez co ich Marsy są teraz drażnione (poprzez aspekt bikwintyl, 2/5 = 144°) przez koniunkcję na początku Barana. Na razie jest to „nasza stara i znajoma” koniunkcja Saturn-Neptun, ale zaraz dołączy omawiany Mars. Pytanie tylko, czy oni nie zdążą zrobić tego, co im się roi, gdyż ta kumulacja uderzy najpierw w nich samych, jakoś kasując ich władzę – czy zdążą!, i podpalą jeszcze większy kawał świata, niż uczynili to dotychczas?
Obserwujemy.
Zapinamy pasy.
Wojciech Jóźwiak
2026-04-06
☚ Jak astrologia, to tylko harmoniczna! | Z doświadczeń z Czatem (AI) ☛